Stoimy w obliczu tsunami cenzury z powodu poprawności politycznej

Nick Buckley skrytykował na swoim blogu Black Lives Matter. Otrzymał komentarz grożący mu zwolnieniem z pracy. Buckley zlekceważył ten komentarz ale tydzień później stracił pracę. Do organizacji broniącej wolności słowa w Wielkiej Brytanii zgłasza się kilka zastraszonych osób dziennie.